Piąte miejsce naszych juniorek na mistrzostwach Polski

W nietypowej odsłonie i w nietypowym terminie (1-6 września) rozegrany został turniej finałowy mistrzostw Polski do lat 18 kobiet  sezonu 2019/2020.

Drużyna Basketu 25 Bydgoszcz, prowadzona przez Piotra Kulpekszę i Katarzynę Żołądkiewicz, zajęła ostatecznie bardzo dobre piąte miejsce. Były też sukcesy indywidualne. Roksana Sobiech najskuteczniej rzucała za trzy punkty, a jej siostra bliźniaczka, Wiktoria, okazała się najlepszym strzelcem całego turnieju.

Rekomendacja Ministerstwa Sportu oraz zamknięcie szkół sprawiły, że 10 marca Polski Związek Koszykówki zdecydował się zawiesić rozgrywki na centralnym szczeblu. Cały czas trwały jednak starania o dokończenie sezonu, a ich efektem była czerwcowa decyzja Zarządu PZKosz o dokończeniu rozgrywek centralnych w kategoriach: U-16 i U-18 kobiet oraz mężczyzn.

Analiza możliwości czasowych wykluczyła rozegranie cykli według zasad określonych w przedsezonowych komunikatach, stąd decyzja o rozbudowanej formule turnieju finałowego. Do tej pory grało w nim osiem zespołów, tym razem 12.

Prawo gry w turnieju finałowym uzyskały po dwie najlepsze drużyny z czterech sklasyfikowanych stref wg rankingu Wydziału Szkolenia PZKosz oraz po jednej drużynie z pozostałych stref. W tym gronie znalazła się drużyna Basketu 25 Bydgoszcz.

Gospodarzem turnieju finałowego była Sportowa Politechnika Gdańsk, ale turniej rozgrywany był w dwóch halach, w dwóch miastach – w Gdańsku i Gdyni.

Bydgoszczanki trafiły do grupy D. Zaczęły od wysokiej porażki 54:93 z jednym z faworytów, Eneą AZS Szkołą Gortata Poznań. W drugim spotkaniu okazały się lepsze od Wisły Kraków (70:65), co zagwarantowało im awans do ćwierćfinału. Na drodze ekipy Piotra Kulpekszy stanął gospodarz imprezy – Energa MG 13 Politechnika Gdańska. W tym przypadku lepsze były rywalki, które zwyciężyły 79:58.

W walce o lokaty 5-8 Basket 25 najpierw odprawił z kwitkiem SKS 12 Warszawa 91:75, a następnie MUKS Poznań 90:73, co sprawiło, że uplasował się tuż za finałową czwórką. Jak pokazały ostateczne wyniki, przegrał jedynie z późniejszymi srebrnymi i brązowymi medalistkami mistrzostw.

W tym ostatnim spotkaniu fenomenalnie spisała się rozgrywająca Wiktoria Sobiech. Jej statystki są naprawdę oszałamiające: 33 min, 40 pkt (13/22 z gry, 14/16 za 1), 9 zbiórek, 6 asyst, 6 przechwytów, 10 fauli wymuszonych. Sekundowała jej, podobnie jak w całym turnieju siostra bliźniaczka Roksana (pozycja nr 2), która w ciągu 35,5 min zapisała na swoim koncie 18 pkt (8/21 z gry), 10 zb., 2 as., 3 prz., 2 faule wymuszone.

Obie należały do liderek drużyny w całym turnieju. Oto ich dorobek w pięciu spotkaniach:

Roksana Sobiech: śr. 15,4 pkt, 7,8 zb., 2.6 as.

Wiktoria Sobiech: 26,2 pkt, 8,2 zb., 6,2 as. oraz wyśrubowany eval na poziomie 31,8.

Roksana dodatkowo okazała się najlepiej rzucającą za 3 punkty, a Wiktoria wygrała klasyfikację najlepszych strzelców.

Wyniki Basketu 25 Bydgoszcz: z Eneą AZS Szkołą Gortata Poznań 54:93, z Wisłą Kraków 70:65, z Energą MG 13 Politechnika Gdańska 58:79, z SKS 12 Warszawa 91:75, z MUKS Poznań 90:73.

Skład Basketu 25: Julia Misko, Nikola Błaszczak, Roksana Sobiech, Daria Nogal, Milena Kwiatkowska, Wiktoria Sobiech, Wiktoria Krzykowska, Jagoda Winiecka, Wiktoria Zasada, Wiktoria Dąbrowska, Natalia Skierska, Zuzanna Przybylska. Trenerzy Piotr Kulpeksza i Katarzyna Żołądkiewicz.

Mecz o 3. Miejsce: GTK Arka Gdynia – Energa MG 13 Politechnika Gdańska 57:73.

Mecz o 1. miejsce: Energa AZS Gorzów – Enea AZS Szkoła Gortata Poznań 54:49.

Oto jak po imprezie postawę swojego zespołu ocenił Piotr Kulpeksza: – Jestem bardzo zadowolony z postawy mojej drużyny. Myślę, że ta pozycja realnie oddaje siłę tej ekipy, choć w meczu ćwierćfinałowym byliśmy blisko – mimo że wynik sugeruje co innego – sprawienia sporej niespodzianki. W trzeciej kwarcie konfrontacji z Politechniką Gdańska doszliśmy już rywalki na trzy „oczka”. Niestety, kilka naszych błędów sprawiło, że nie udało się tego meczu wygrać. Tu wyszedł na jaw brak ogrania naszych dziewczyn, które w sezonie grały tylko w II lidze, natomiast gdańszczanki walczyły na zapleczu ekstraklasy, gdzie zbierały niezbędne doświadczenie. Mimo tego w każdym meczu, może oprócz pierwszego, walczyły o każdą piłkę i to jest duży plus. Kilka z tych koszykarek na co dzień będzie trenować z seniorkami. Ja liczę przede wszystkim na Wiktorię Sobiech. Nasza rozgrywająca zaprezentowała się fantastycznie. Jak długo jestem w żeńskiej koszykówce młodzieżowej nie widziałem na turnieju finałowym mistrzostw Polski zawodniczki, która „wykręciłaby” takie statystyki.

Tadeusz Nadolski