Superpuchar Polski VBW Arka Gdynia KS Basket 25 Bydgoszcz

W Żyrardowie zderzyliśmy się ze ścianą

Mecz o Superpuchar Polski w Żyrardowie oficjalnie zainaugurował rozgrywki Energa Basket Ligi Kobiet 2020/2021. Zmierzyły się w nim mistrz (VBW Arka Gdynia) i wicemistrz (Basket 25 Bydgoszcz) kraju sezonu 2019/2020. Niestety, jak było do przewidzenia nasza osłabiona ekipa niewiele miała do powiedzenia w starciu ze zdecydowanym faworytem i przegrała 47:96.

Po prostu zderzyliśmy się ze ścianą. Nawet w pełnym składzie trudno było liczyć na końcowy sukces. A tym bardziej, gdy nasz trener, Piotr Kulpeksza, nie mógł liczyć w pełni na kontuzjowane Magdalenę Szajtauer, Edytę Faleńczyk (naciągnięty mięsień prawej nogi) i Karinę Michałek (wybity kciuk), choć te dwie ostatnie mimo urazów próbowały pomóc naszemu zespołowi.

W tej sytuacji na sto procent swoich możliwości zagrało jedynie pięć seniorek. To na dysponującą szerokim, wyrównanym, bardzo mocnym składem Arkę, która – przypomnijmy – występować będzie w elitarnej Eurolidze, było zdecydowanie za mało.

Pod nieobecność Szajtauer siłę gdynianek i ich fizyczną przewagę szczególnie widać było w strefie podkoszowej, na pozycjach 3-5 (zbiórki przegraliśmy 26-36). Ale przecież trener Gundars Vetra ma także do dyspozycji znakomite strzelby z dystansu (Arka za 3 trafiła 13/24, my tylko 3/20). Tak więc nasze rywalki miały zdecydowanie więcej opcji w ataku (w asystach aż 27-9, z gry 40/62 – 18/53). Gra do środka i na obwód przynosiły im seriami zdobywane punkty. Szczególnie imponowała Alice Kunek, która po rozrzuceniu naszej defensywy już w pierwszych 20 minutach trafiła 3/3 za 3. 

To wszystko razem sprawiło, że jedynie początkowe fragmenty tego pojedynku były w miarę wyrównane. Przez moment prowadziliśmy nawet w 4 min 8:4. My próbowaliśmy przyspieszać grę, choć kontry rzadko się udawały. Często szwankowała skuteczność, bo przy bardzo mocnej defensywie trudno było o czyste pozycje rzutowe, także te 3-punktowe. Nasze dziewczyny pochwalić jednak trzeba, że dopóki starczało sił do połowy drugiej kwarty nie pozwalały uciec rywalkom. Jednak już po zakończeniu drugiej kwarty wiadomo było, że losy spotkania są rozstrzygnięte, bowiem Arka prowadziła 55:28.

Druga połowa nic nie zmieniła w przebiegu wydarzeń na parkiecie. My słabłyśmy w oczach, popełniałyśmy coraz więcej strat ( w sumie 20-11), a Arka bezlitośnie nas punktowała i z minuty na minutę zwiększała swoją przewagę (w trzeciej odsłonie zdobyliśmy jedynie 3 „oczka”!).

A już w niedzielę w pierwszej kolejce rundy zasadniczej EBLK w Gorzowie zmierzymy się z miejscowym AZS AJP (16.30).

VBW Arka Gdynia – Basket 25 Bydgoszcz 96:47 (26:17, 29:11, 24:3, 17:16)

VBW Arka: Kunek 18 (4×3), Miskiniene 15, Kastanek 13 (3), Rembiszewska 6 (2), Balintova 6 oraz Spanou 15 (1), Podgórna 11 (3), Slamova 4, Szymkiewicz 4, Morawiec 2, Greinacher 2.

Basket 25: Jeffery 11, Stankiewicz 10 (1), McBride 10 (2), Ervin 8, Międzik 0 oraz Michałek 8, Faleńczyk 0, Wiktoria Sobiech 0, Zasada 0.

Tekst: Tadeusz Nadolski.