Transfer last minute, wraca Shante!

Musimy wzmocnić strefę podkoszową. Dlatego zdecydowaliśmy się podpisać kontrakt z Shante Evans. Amerykanka ze słoweńskim paszportem w sobotę wylądowała w Berlinie i wieczorem dołączyła do dru-żyny. Chcemy, by niemal prosto z samolotu zagrała w meczu w Gorzowie – mówi nasz trener Piotr Kulpeksza.

Nie ma co ukrywać. O ile jeszcze na obwodzie nasza sytuacja nie wygląda najgorzej, o tyle pod tablicami mamy sporą lukę. Widać to było w środę w konfrontacji o Superpuchar Polski z VBW Arką Gdynia, gdzie rywalki zdominowały nas całkowicie. Tym bardziej, że kontuzji wcześniej doznała Magdalena Szajtauer. Piotr Kulpeksza mocno eksperymentował z ustawieniem. Stąd na pozycji numer 4 momentami musiała sobie radzić, między innymi, Elżbieta Międzik, przecież nominalna rzucająca.

Shante jest oczywiście znana naszym fanom, bo w poprzednim sezonie była naszą zawodniczką. Przypomnijmy, że rok wcześniej grała we Francji w  Villeneuve-d’Ascq. Notowała tam średnio 8,5 punktu i 5,2 zbiórki w lidze oraz 9,1 punktu i 5,8 zbiórki w Eurolidze. W tych drugich rozgrywkach miała okazję zagrać przeciwko CCC Polkowice – w dwumeczu wywalczyła łącznie 21 „oczek” i 17 zbiórek. A karierę w Europie rozpoczęła w 2013 roku i do momentu przyjazdu do Polski „odwiedziła” Bułgarię, Rumunię, Słowenię i Francję. W tych krajach grała w mocnych, czołowych zespołach, stąd ma na swoim koncie mistrzowskie i wicemistrzowskie (m.in. z Artego) tytuły.

Odnotujmy jeszcze, że jako reprezentantka Słowenii zagrała w EuroBaskecie 2017 r. W trzech spotkania spędziła na parkiecie średnio 25,2 min (7,7 pkt, 4,7 zb.). Jej reprezentacja zajęła ostatnie miejsce w swojej grupie i sklasyfikowana została na 14. miejscu.

Jak pamiętamy pobyt w naszej drużynie okazała się dla niej bardzo pechowy. Już na początku rozgrywek (po dwóch kolejkach) doznała kontuzji. Do składu wróciła dopiero 15 lutego 2020 r. i w sumie zdoła rozegrać jedynie siedem meczów w przerwanym przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej sezonie. W jej statystkach zapisano: śr. 26 min, 6,6 pkt, 6,9 zb.

W takich przypadkach można mieć obawę o formę zawodniczki, ale Piotr Kulpeksza twierdzi, że Shante jest w bardzo dobrej dyspozycji fizycznej. Jest przekonany, że dużo wniesie do naszego zespołu.

Tadeusz Nadolski