Z AZS-UMCS powalczymy o trzecie zwycięstwo

W środę, 28 października, w zaległym spotkaniu z drugiej kolejki EBLK we własnej hali zmierzymy się z AZS UMCS Lublin (18.00). Mecz rozegrany zostanie oczywiście bez udziału publiczności, a obejrzeć go będzie można na www.tvcom.pl.

Nasz najbliższy rywal niezbyt udanie rozpoczął sezon 2020/2021, ale też od razu trafił na prawdziwych ligowych potentatów. Przegrał bowiem na wyjeździe z CCC Polkowice 74:90 oraz u siebie VBW Arką Gdynia 56:83. Okazją do rehabilitacji dla podopiecznych Krzysztofa Szewczyka była niedzielna konfrontacja we własnej hali z Politechniką Gdańską. Z tej próby akademiczki wyszły zwycięsko, wygrywając 83:73. 

Co można powiedzieć o tym pojedynku? Na pewno faworytkami były gospodynie, ale przyjezdne przez całe 40 min pozostawały „w grze”. Niewielką przewagę AZS UMCS uzyskał dopiero w połowie II kwarty, ale gdańszczanki cały czas trzymały dystans. Jeszcze w 35 min przegrywały jedynie 64:69, jednak ostatecznie nie zdołały wywieźć z Lublina dwóch punków.

Na co będą musieli zwrócić uwagę nasi trenerzy?

Przede wszystkim powinni znaleźć sposób, by zatrzymać silną skrzydłową Morgan Bertsch. W dwóch poprzednich meczach Amerykanka zdobyła łącznie 22 punkty, a Politechnice nie schodząc ani na sekundę z boiska rzuciła aż 27 „oczek” (12/18 z gry). Jest to zawodniczka bardzo uniwersalna. Dobrze gra przodem i tyłem do kosza, ale też potrafi celnie przymierzyć z półdystansu i zza linii 6,75 m (2/4 za 3). Drugą liderka w tym meczu była doskonale nam znana Jennifer O’Neill (w Bydgoszczy 2017/2018 i 2019/2020). Portorykanka z amerykańskim paszportem nic nie straciła ze swoich wysokich umiejętności. Jak zwykle imponowała dynamicznymi penetracjami, a przede wszystkim swoją najsilniejszą bronią – rzutem z zatrzymania. Ostatecznie skończyła z 20 pkt (8/9 z gry), 7 zbiórkami i 4 asystami.

foto. Ryszard Wszołek / sezon 2019/2020

Generalnie AZS UMCS ma bardzo ciekawą pierwszą piątkę, całą złożoną z zagranicznego zaciągu.

Oprócz dwóch już wspomnianych na parkiet od pierwszych minut wychodzą: Włoszki Martina Fassina (poz. nr 3, w niedzielę 9 pkt), Ilaria Milazzo (rozgrywająca, 7 pkt) oraz rumuńska środkowa Elizabeth Pavel (10 pkt).

Naszą szansą w tej konfrontacji na pewne będzie dłuższa i chyba jednak silniejsza ławka. W meczu z Politechniką rezerwowe AZS UMCS zdobyły jedynie 10 punktów, z tego Zuzanna Sklepowicz 7. 

Nic dobrego nie można powiedzieć o występie dwóch koszykarek, które sporą część swojej kariery spędziły u nas. Skrzydłowa Klaudia Niedźwiedzka (w Baskecie 25 w latach 2012-2017), w dwóch wcześniejszych meczach w ciągu 14 min zdobywała śr. 5,5 pkt. Tymczasem w pojedynku z Politechniką w ciągu 6,27 min trafił zaledwie jeden rzut za 2 pkt i jeden wolny. Z kolei śladowo na boisku przebywała Karolina Poboży (2017-2020). Środkowa u nas cieszyła się sporym zaufaniem Tomasza Herkta, który często wystawiał ją w startowym składzie. Od Krzysztofa Szewczyka tym razem nie otrzymała wielu szans. Spędziła na parkiecie zaledwie 3,48 min i oddała w tym czasie jeden niecelny rzut za 2.

My, jak wiadomo, po zaciętym i wyrównanym meczu musieliśmy uznać wyższość w Gorzowie miejscowego AZS AJG (68:75), potem przyszły dwie wyraźne i pewne wygrane – z Zagłębiem w Sosnowcu 90:65 oraz u siebie z Energą Toruń 73:50. Wierzymy, że w środę nasz dorobek w ligowej tabeli powiększy się o kolejne dwa punkty.

Tekst: Tadeusz Nadolski

Foto: Ryszard Wszołek