Pszczółka nas nie użądliła. Mamy bilans 3-1!

Odnieśliśmy trzecie, dodajmy bardzo cenne, zwycięstwo w rozgrywkach sezonu 2020/2021 EBLK. W zaległym spotkaniu pokonaliśmy w Arenie Bydgoszcz Pszczółkę Polski Cukier AZS UMCS Lublin 87:77. Double-double zaliczyła Shante Evans.

Pierwszą kwartę tego pojedynku rozegraliśmy wręcz koncertowo. Obrona była mocna (wymusiliśmy aż 6 strat), a atak urozmaicony, a przede wszystkim skuteczny. Nasza przewaga rosła w oczach. Bardzo mocną bronią w tej części były rzuty dystansowe (4/6). Tradycyjnie już dodatkowy impuls dała drużynie wchodząca z ławki Angelika Stankiewicz, która w ciągu kilku minut zapisała na swoim koncie 7 „oczek”, w tym niemal w ostatniej sekundzie kończąc szybki atak. Ze strony akademiczek, jak było do przewidzenia, najwięcej kłopotów sprawiały nam silna skrzydłowa Morgan Bertsch (9 pkt) i znana naszym kibicom rzucająca Jennifer O’Neill (4).

Po krótkiej przerwie wydawało się, że spotkanie nadal jest pod naszą kontrolą, choć rywalki powoli zmniejszały dystans. Ale tylko do 36 min (43:32). Od tego momentu coś się w naszej dobrze funkcjonującej maszynie zacięło. W ekipie rywalek prawdziwe wejście smoka zaliczyła zaledwie 19-letnia Emilia Kośla, która dosłownie w ciągu minuty zdobyła 7 punktów. Dalej nie do zatrzymania były Amerykanka i reprezentantka Portoryko, które dołożyły w drugiej odsłonie zgodnie po 6 punktów (Bertsch łącznie 15, O’Neill – 10). My natomiast seryjnie pudłowaliśmy (za 3 zaledwie 1/6) i nasze prowadzenie zmniejszało się błyskawicznie. Ostatecznie roztrwoniliśmy praktycznie cały dorobek i schodząc do szatni mieliśmy zaledwie 2 pkt więcej. Nasz trener miał zapewne dziewczynom wiele do powiedzenia.

Widocznie te uwagi podziałały, zwłaszcza na Janessę Jeffery, która wyraźnie podrażniona w ciągu 6 min zdobyła 13 punktów z rzędu (wszystkie naszego zespołu). Potem gra toczyła się kosz za kosz, ale cały czas z naszą minimalną przewagą.

W ostatniej kwarcie przełomowym momentem była akcja 3+1 Angeliki Stankiewicz w 34 min (73:66). I mimo że chwilę potem musiała opuścić parkiet za 5 fauli, nie daliśmy już sobie wydrzeć zwycięstwa. Szczególnie w tym fragmencie podkreślić trzeba rolę Shante Evans, która dała drużynie 8 pkt, często po zbiórkach na atakowanej desce pozwalała na ponawianie naszych akcji w ataku. W gwoździem do trumny przyjezdnych była „trójka” Elżbiety Międzik na 1 min przed finałową syreną (87:74). Cała drużynę należy pochwalić, że do końca wytrzymała presję, ale warto podkreślić świetną postawę Evans, której w statystykach zapisano double-double (20 pkt i 12 zbiórek, w tym aż 7 na tablicy gości), a także najskuteczniejszą w naszych szeregach Jeffery (22 pkt, 3 as., 4 przechwyty).

Na naszą wygraną miały zapewne wpływ zdecydowanie lepsza „deska (zbiórki 37-22) oraz lepiej ustawione celowniki z dystansu (10/22 – 4/13).

Basket 25 Bydgoszcz – Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 87:77 (34:19, 11:24, 20:18, 22:16)

Basket 25: Jeffery 22 (2×3), Evans 20 (12 zb.), Międzik 8 (1), Ervin 8 (12 zb.), Michałek 7 (1) oraz Stankiewicz 16 (3), McBride 3 (1), Szajtauer 3 (1),

AZS UMCS: Bertsch 23 (1), O’Neill 18 (2), Fassina 11, Milazzo 5, Pavel 4 oraz Kośla 7 (1), Poboży 4, Niedźwiedzka 3 (1), Sklepowicz 2.

Tekst: Tadeusz Nadolski, fot. Elwira Nogal