Angelika Stankiewicz

Szeroki skład jest naszą siłą

Jest dobrze. Po sześciu rozegranych meczach mamy na swoim koncie pięć zwycięstw i jedną porażkę – na zawsze trudnym parkiecie w Gorzowie. 

Magdalena Szajtauer
foto. Elwira Nogal

Pierwsze wyniki sezonu 2020/2021 pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. Oczywiście, o ile nie wtrąci się do tego wszechwładny koronawirus.

Nasza drużyna na razie prezentuje się więcej niż solidnie. Co prawda nie graliśmy jeszcze z ligowymi potentatami (VBW Arką Gdynia i CCC Polkowice), ale przecież w pokonanym polu pozostawiliśmy, między innymi, AZS UMCS Lublin, który skompletował przecież bardzo ciekawy, mocny skład.

Statystycznie rzecz biorąc niemal wszystkie wskaźniki przemawiają na naszą korzyść. Zdobywamy średnio więcej punktów niż rywale (78,5 – 63,8), mamy więcej zbiórek (39,3 – 33,8), gramy bardziej zespołowo (asysty 19,7 – 14,2).

Na pewno jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowych wyników – mówi trener Piotr Kulpeksza.

Oczywiście nie wszystko jeszcze tak wygląda, jakbyśmy tego chcieli. Cały czas pracujemy nad zniwelowaniem liczby strat, które nam zbyt często się zdarzają, powinna się poprawić płynność naszej gry. No i zawsze są rezerwy w defensywie, która jest podstawą tej gry.

Gdy spojrzeć na zdobycze poszczególnych naszych zawodniczek to od razu rzuca się w oczy, że nie mamy jednej gwiazdy, która gra pod siebie, zdobywa po 20-30 punktów, a reszta tylko „asystuje”. Średnie osiągnięcia punktowe rozkładają się w sumie aż na 12 naszych koszykarek, chociaż oczywiście w różnej wysokości. Na razie liderką jest Janessa Jeffery z 13,5 pkt. Angelika Stankiewicz i Shante Evans mają dwucyfrowy dorobek. Pozostałe zapisują sobie od 8,7 do 2,8 pkt. I to jest właśnie naszą sił, bo każda dziewczyna, która wchodzi na boisko stanowi zagrożenie dla przeciwnika, dużo wnosi do dorobku całej ekipy.

Ciekawie wygląda sytuacja, jeśli chodzi o pierwszą piątkę. Z reguły szkoleniowcy stawiają na żelazny personalny układ i niechętnie dokonują zmian. Tymczasem Piotr Kulpeksza przyjął zupełnie inną strategię. Dotąd sześciokrotnie, a więc we wszystkich spotkaniach, mecze rozpoczynały jedynie Shante Evans i Karina Michałek. Pięciokrotnie spotkało to Jeffery, czterokrotnie Lauren Ervin i Elżbietę Międzik, dwukrotnie Magdaleną Szajtauer, a raz Angelikę Stankiewicz, Julie McBride i juniorkę, 18-letnią Wiktorię Sobiech. Jak łatwo obliczyć aż 9 naszych zawodniczek pojawiało się w startowej piątce.

Jak to tłumaczy nasz szkoleniowiec?

– Generalnie pierwsza piątka uzależniona jest od przeciwnika. Przeciwko słabszym rywalom mogę sobie pozwolić trochę poeksperymentować. Na razie mocno stawiam na Karinę Michałek, która podczas pobytu we Wrocławiu u trenera Arkadiusza Rusina niesamowicie poprawiła swój potencjał obronny. Wystarczy obejrzeć jeszcze raz, jak na przykład niemal zupełnie wyłączyła z gry najlepsze zawodniczki przeciwników – choćby Bronislavę Hristovą z AZS AJG Gorzów, czy ostatnio Tiffany Brown z AZS Poznań – wyjaśnia Piotr Kulpeksza.

Teraz w związku z meczami eliminacyjnymi do mistrzostw Europy w rozgrywkach EBLK nastąpi przerwa do 21 listopada. Nasza ekipa trenować będzie w okrojonym składzie. W kadrze na mecze z Białorusią i Wielką Brytanią w trakcie „bańki” w Stambule znalazła się Angelika Stankiewicz. Wiktoria Sobiech uda się na zgrupowanie reprezentacji U-20, a Daria Nogal U-18. Natomiast Shante Evans ma obywatelstwo Słowenii i została powołana do narodowej drużyny tego kraju.

Tekst: Tadeusz Nadolski

Foto: Elwira Nogal