„Pomarańczowe” wyrzuciły nas z turnieju w ostatnich sekundach meczu

Nasze dziewczyny nie zdołały awansować do finału Suzuki Pucharu Polski.

Na turniej rozgrywanym w Gdyni na drodze stanęła nam drużyna CCC Polkowice, która po raz trzeci w tym sezonie (dwukrotnie w rundzie zasadniczej EBLK) okazała się od nas lepsza, zwyciężając w półfinale po bardzo wyrównanym pojedynku 70:68. Dokładnie taki sam wynik padł w 20. kolejce w Bydgoszczy.

Pierwsza kwarta upłynęła pod znakiem fatalnej skuteczności. I to z obu stron. Zawodniczki CCC trafiły tylko dwa rzuty z gry (na 13 prób), my z kolei trzy (na 15). 5-punktową przewagę po 10 min dały nam przede wszystkim rzuty wolne (6/8, CCC 1/2).

W drugiej odsłonie nasza gra coraz bardziej zaczęła się zazębiać. Rywalki nadal miały problemy z umieszczeniem piłki w koszu, my natomiast otworzyliśmy się na dystansie. Między 13 a 15 min trafiły po kolei Julie McBride, potem Angelika Stankiewicz i ponownie McBride. Na tablicy pojawił się korzystny dla nas wynik 28:12. Potem dołożyliśmy jeszcze jedną „trójkę” Elżbiety Międzik (19:33). Od tego jednak momentu „pomarańczowe” zdecydowanie lepiej nastawiły celowniki i powoli zmniejszały do nas dystans punktowy. Wynik do przerwy ustaliła McBride w ostatniej sekundzie trzecim już swoim celnym rzutem 3-punktowym w tej kwarcie (28:38). W ciągu drugich 10 min w sumie aż 5-krotnie trafiliśmy zza linii 6,75 m (na 6 prób). Dużo wniosła w tej części Cierra Burdick (w I kw. 0, w II kw. 8 pkt).

Po zmianie stron podopiecznie Karola Kowalewskiego wzmocniły obronę i rzuciły się do odrabiania strat. W ciągu niespełna 2 minut zdobyły 7 punktów z rzędu i nasza przewaga stopniała do zaledwie 3 „oczek” (35:38), a w 25 min doprowadziły do remisu 41:41. Od tego momentu toczyła się walka kosz za kosz, ale przed decydującą czwartą to my mieliśmy na koncie jedno „oczko” więcej. Niestety, rywalki miały w swoich szeregach Aaaryn Ellenberg-Wiley. Na amerykańską rzucającą nie mogliśmy znaleźć recepty. Ellenberg-Wiley nie tylko seriami zdobywała punkty (w sumie w IV kw. 12 pkt), ale też asystowała swoim koleżankom. To właśnie ona nas pogrążyła na pół minuty przed finałową syreną trafiając za 3 (69:68). Chwilę potem Shante Evans przestrzeliła spod samego kosza, a przez to popełniliśmy błąd 24 sekund. W odpowiedzi faulowana Keisha Hampton na niecałe 5 sekund przed końcem wykorzystała pierwszy rzut wolny (70:68), zebrała piłkę po drugim niecelnym i było po meczu.

Znowu, podobnie jak to było w 20. kolejce rundy zasadniczej, ulegliśmy w samej końcówce różnicą 2 pkt. Szkoda, bo wszystkie nasze dziewczyny naprawdę walczyły do upadłego. Nie wyróżniając nikogo indywidualnie warto podkreślić postawę Julie McBride. Nasza weteranka ani na chwilę nie schodząc z parkietu zdobyła 14 pkt (0/4 za 2, 4/5 za 3, 2/2 za 1) dokładając do tego 4 zbiórki, 5 asyst i 5 przechwytów.

Ostatecznie VBW po raz kolejny zdobyły Suzuki Puchar Polski

CCC Polkowice – Basket 25 Bydgoszcz 70:68 (8:13, 20:25, 25:16, 17:14)

CCC Polkowice: Ellenberg-Wiley 24 (2), Hampton 15 (2), Telenga 7, Gertchen 7 (1), Gajda 3 oraz Nacickaite 8, Stanković 6, Kantzy 0.

Basket 25 Bydgoszcz: Evans 22 (1), Burdick 19 (14 zb.), McBride 14 (4), Międzik 6 (2), Michałek 2 oraz Stankiewicz 5 (1), Boonstra 0.

Rywalem CCC Polkowice w finale (niedziela, godz. 17.00) będzie VBW Arka Gdynia, która nie bez problemów pokonała AZS UMCS Lublin 85:81. Ekipa z Trójmiasta broni tego trofeum.

Tekst: Tadeusz Nadolski