Brawo dziewczyny, brawo trenerzy. Kolejny dreszczowiec, ale mamy półfinał!!!

W piątym meczu ćwierćfinału play off pokonaliśmy w Lublinie AZS UMC 57:56 (całą serię wygraliśmy 3-2) i dzięki temu znaleźliśmy się w czwórce najlepszych drużyn EBLK 2020/2021.

To niesamowite osiągnięcie naszych zawodniczek i trenerów Piotra i Pawła Kulpekszów. Tym bardziej godne podkreślenia, że niemal przez 39 minut musieliśmy gonić wynik, bowiem miejscowe cały czas utrzymywały kilkupunktową przewagę, momentami sięgającą nawet 13 „oczek”.

Naszym przeciwnikiem w półfinale będzie VBW Arka Gdynia. Pierwsze dwa mecze w sobotę i niedzielę, 27.-28. marca na wyjeździe. Gra się do trzech zwycięstw.

Drugą parę tworzą CCC Polkowice i PSI Enea Gorzów.

Pierwsze fragmenty pojedynku były w miarę wyrównane, ale szybko do głosu zaczęły dochodzić gospodynie. Jak było do przewidzenia mieliśmy olbrzymie problemy z zatrzymaniem Morgan Bertsch (14 pkt w ciągu 20 min) i Jennifer O’Neill (8 pkt). Akademiczki szybko wypracowały sobie około 10-punktową przewagę, którą praktycznie kontrolowały przez cały czas. U nas w I kwarcie wynik „trzymała” wchodząca z ławki Angelika Stankiewicz (8 pkt w I kwarcie). Po 20 minutach było 36:26 dla AZS. Nie to jednak było najgorsze. Tuż przed przerwą czwarte przewinienie popełniła nasza kluczowa zawodniczka Shante Evans (dotąd 9 pkt, choć z gry tylko 3/10) i nasza rotacja podkoszowa drastycznie się zmniejszyła. Niestety, znowu u nas zawodziła skuteczność – zwłaszcza z dystansu. Jedyny celny rzut 3-punktowy zanotowała Julie McBride w 18 min (w sumie 1/4), a jej koleżanki próbowały 5-krotnie, bez efektu (AZS UMCS 3/5).

Całą trzecią „odsłonę” Evans przesiedziała na ławce, a mimo tego powoli odrabialiśmy straty. Ostatecznie przed decydującą kwartą mieliśmy tylko trzy „oczka” mniej. W IV kw. nie pozwoliliśmy rywalkom „odjechać”. Mało tego. W 38 min po dwóch celnych rzutach wolnych Stankiewicz i udanej akcji McBride zakończonej wjazdem pod kosz wyszliśmy na prowadzenie 57:56. Od tej chwili trwała walka nerwów i festiwal błędów z obu stron. Piłki w łatwych sytuacjach traciły O’Neill i Bertsch, z naszej strony z kolei faule w ataku popełniły Cierra Burdick i Shante Evans. Na decydującą akcję zawodniczki AZS UMCS miały 14 sekund. Na szczęście, nasze zawodniczki wybiły piłkę z rąk O’Neill. Miejscowe wznawiały grę zza końcowej linii, ale na oddanie rzutu miały niespełna sekundę. Rzut rozpaczy Zuzanny Sklepowicz nie dotarł celu i cała nasza ekipa rzuciła się sobie w ramiona świętując ten olbrzymi sukces.

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin – Basket 25 Bydgoszcz 56:57 (18:13, 18:13, 12:19, 8:12)

AZS UMCS Lublin: Bertsch 20, O’Neill 12 (1×3), Milazzo 8 (1), Fassina 3, Pavel 2 oraz Sklepowicz 6, Niedźwiedzka 5 (1), Poboży 0, Kosla 0.

Basket 25 Bydgoszcz: McBride 14 (2), Evans 13, Burdick 10 (15 zb.), Michałek 5, Międzik 0 oraz Stankiewicz 14, Boonstra 1.

Tekst: Tadeusz Nadolski