Arka odpłynęła dopiero w czwartej kwarcie

W pierwszym meczu półfinału play off EBLK przegraliśmy w Gdyni z VBW Arką 48:62, przez trzy kwarty dotrzymując kroku utytułowanym przeciwniczkom, które przez dwa sezony są niepokonane na polskich parkietach.

Rywalki w serii do trzech zwycięstw objęły prowadzenie 1-0.

Pierwsze 20 min upłynęło pod znakiem niezwykle wyrównanej rywalizacji. Raz jedna, raz druga strona uzyskiwała niewielką przewagę. Niemal bez zarzutu spisywała się nasza obrona. Mocno naciskaliśmy gdyńskie „strzelby” na obwodzie (4/14 za 3, w tym 3/5 Barbora Balintova, w sumie 14 pkt), pod koszem podwajaliśmy stanowiącą największe zagrożenie Laurę Miskiniene (0/1 z gry), niewiele też mogła zrobić Artemis Spanou (4 pkt). U nas rewelacyjnie spisywała się Shante Evans. Amerykanka ze słoweńskim paszportem zdobyła w dwóch kwartach 15 „oczek” (6/8 z gry, w tym 1/1 za 3, 2/2 za 1) z 27 całej naszej ekipy. Do szatni z zaledwie 2-punktowyn dorobkiem schodziła Cierra Burdick, ale miała też na swoim koncie aż 8 zbiórek. Ostatecznie efektem naszej bardzo dobrej gry (małym minusem była skuteczność z dystansu (1/8) był remis 27:27 przed rozpoczęciem trzeciej odsłony.

Trzecią kwartę miejscowe rozpoczęły od serii 9-2 (36:29). My jednak cały czas pozostawaliśmy w grze, choć nie mogliśmy odrobić 6-8 punktów strat do gospodyń, a z dobrej strony pokazała się rezerwowa Janis Boonstra (6 pkt, 1×3). Przed decydującą odsłoną mieliśmy 6-punktowy deficyt. Po krótkiej przerwie powoli zaczęło wychodzić nasze zmęczenie. Nie byliśmy już tak agresywne w defensywie, a gdynianki powoli nam „odjeżdżały”. W 34 i 35 min celnie z dystansu przymierzyły najpierw Sonja Greinacher, potem Balintova i zrobiło się 56:43. Tej przewagi podopieczne Gundarsa Vetry już nie dały nam zniwelować.

Ostatecznie VBW Arka pokazała w końcu swoją siłę – szczególnie z dystansu. Podopieczne Gundarsa Vetry trafiły w całym meczu 11/33 za 3, a my jedynie 3/13.

– Wytrzymaliśmy 40 minut, choć jednak w końcówce nieco zabrakło nam sił. W pierwszej połowie przeciwniczki zebrały na naszej tablicy bodaj tylko trzy piłki, a drugiej aż dziesięć. Mimo tego czapki z głów dla mojej drużyny i oczywiście gratulacje dla drużyny z Gdyni – powiedział trener Piotr Kulpeksza.

VBW Arka Gdynia – FaleLokiKoki Rosmedia Basket 25 Bydgoszcz 62:48 (14:14, 13:13, 16:10, 19:11)

VBW Arka Gdynia: Balintova 25 (5×3), Podgórna 8 (2), Kastanek 8 (2), Spanou 7, Miskiniene 4 oraz Greinacher 10 (2), Slamova 0, Borkowska 0, Morawiec 0.

FaleLokiKoki Rosmedia Basket 25 Bydgoszcz: Evans 19 (1), McBride 7, Michałek 6 (1), Burdick 4 (13 zb.), Międzik 0 oraz Boonstra 10 (1), Stankiewicz 2, Faleńczyk 0, W. Sobiech 0, Zasada 0.

Drugi mecz odbędzie się w niedzielę, 28.03., ponownie w Gdyni (17.00, relacja w tvcom.pl).

Tekst: Tadeusz Nadolski