Trzy filary naszej drużyny

Trudny, ale bardzo udany sezon 2020/2021, za nami. Na pełne podsumowanie przyjdzie niebawem czas. Dziś chcielibyśmy przedstawić osiągnięcia trzech naszych zawodniczek, które od lat związane są z zespołem. Chodzi o Julie McBride, Elżbietę Międzik i Karinę Michałek.

Amerykanka z polskim obywatelstwem (ur. 24.09. 1982 r.) w Bydgoszczy występowała z przerwami przez sześć sezonów (łącznie z ostatnim). Dołączyła do drużyny w 2012 r. i z miejsca stała się jej kluczowym ogniwem. Śmiało można powiedzieć, że była jedną z najlepszych rozgrywających w ostatnich latach na parkietach ekstraklasy. O jej roli w naszej ekipie można by napisać grube tomy. Doceniona została także przez trenerów kadry, bowiem otrzymywała powołania do reprezentacji biało-czerwonych. Łącznie rozegrała w naszych barwach 175 meczów, zdobyła 2035 pkt (śr. 11,6) i rozdała 1134 asysty (śr. blisko 6,5).

Elżbieta Międzik (ur. 5.06. 1983 r., poz. nr 2) nieprzerwanie gra w naszej drużynie od sezonu 2011/2012, a więc już 10 lat. W ostatnich latach regularnie pełniła funkcję kapitana. Przez cały ten czas niemal etatowo występowała w pierwszej piątce, zapewniając solidną liczbę punktów, zwłaszcza po rzutach z dystansu. Łącznie w 298 meczach (gdyby doszło do co najmniej dwóch pojedynków z PSI Eneą Gorzów o brązowy medal osiągnęłaby okrągłą liczbę 300 spotkań), w których zdobyła 2675 „oczek” (śr. 8,98) trafiając 546 „trójek” na 1338 prób (40,8 proc.).

I wreszcie ta trzecia. Karina Michałek (ur. 25.06. 1993 r., rzucająca) jest bydgoszczanką. Co prawda rozpoczynała karierę w UKS Błękitny Delfin pod okiem trenera Tomasza Jankowskiego, ale już we wczesnym juniorskim wieku trafiła do Basketu 25. Na parkietach ekstraklasy zadebiutowała w sezonie 2010/2011. W latach 2017-2019 grała we Wrocławiu w miejscowej Ślęzie, po czym wróciła na stare śmieci. W ostatnim sezonie cieszyła się dużym zaufaniem trenera Piotra Kulpekszy, na stałe zadomowiła się w pierwszej piątce. Można powiedzieć, że była koszykarką do zadań specjalnych – zwłaszcza w defensywie – z których wywiązywała się bez zarzutu. Na swoim „liczniku” ma 155 spotkań w naszych barwach oraz 497 punktów.

Tekst: Tadeusz Nadolski, fot. Maciej Łopatto