To jest największy hit transferowy EBLK!!!

W strefie podkoszowej w nowym sezonie powinniśmy być prawdziwą potęgą.

Do dwóch Polek – Magdaleny Szajtauer i Karoliny Poboży – oraz Amerykanki Jillian Alleyne dołączyła do naszej ekipy… Laura Miskiniene.

Tak, tak, to jest bez wątpienia najciekawszy transfer sezonu 2021/2022 w Energa Basket Lidze Kobiet.

Jak do tego doszło, jak to się stało, że tak wartościowa zawodniczka po roku przerwy wróciła do Bydgoszczy?

– Wbrew pozorom rozmowy nie były długie. Laura ma bardzo miłe wspomnienia związane z naszym klubem, bardzo zaprzyjaźniła się z Kariną Michałek, dobrze zna sztab szkoleniowy, z którym zawsze miała świetny kontakt. Gdy pojawiła się taka możliwość, by ponownie zagrała w naszym barwach, postawiłem wszystkich na nogi i szybko się dogadaliśmy. To fantastyczna koszykarka i fantastyczny człowiek – powiedział trener Piotr Kulpeksza.

Nasi kibice oczywiście doskonale znają wartość Litwinki. Przypomnijmy więc jedynie, że urodzona 28. października 1992 roku zawodniczka (panieńskie nazwisko Svaryte) mierzy 190 cm wzrostu i gra na pozycjach 4-5.

Już jako dziecko w przedszkolu wyróżniała się wśród rówieśniczek wzrostem. Na „poważnie” basketem zajęła się w piątej klasie szkoły podstawowej, choć początkowa traktowała to jako dobrą zabawę. W wywiadzie udzielonym portalowi www.trójmiasto.pl przyznała, że pierwsze zarobione pieniądze, 50 litów (waluta obowiązująca na Litwie do końca 2014 r. od 1.01. 2015 r. kraj ten znalazł się w strefie euro, 50 litów to około 15 euro), wydała na cukierki, a pierwszym jej własnym samochodem, było audi 80 w kolorze ciemnoniebieskim.

Do 2017 r. grała w kilku klubach w swoim kraju. Pierwszym profesjonalnym zagranicznym kontraktem była umowa z rosyjskim Jenisejem Krasnojarsk (2017/2018). Przed sezonem 2018/2019 wypatrzyli ją działacze Energi Toruń. Tu wystąpiła w 28. meczach i jak na debiut w EBLK pokazała się z bardzo dobrej strony (śr. 28.02 min, 11,5 pkt, 10,2 zb.). Nic więc dziwnego, że wpadła w oczy trenerom i działaczom ówczesnego Artego. W przerwanym sezonie 2019/2020, uwieńczonym srebrnym medalem, była już kluczową koszykarką – 21 meczów, śr. 33,38 min, 17,0 pkt, 11,9 zb. Ostatni rok (2020/2021) spędziła w Arce Gdynia, do srebrnego krążka dokładając tytuł mistrza naszego kraju (31 spotkań, śr. 24,18 min, 14,5 pkt, 11,2 zb.). Odnotujmy jeszcze, że reprezentując kluby z Bydgoszczy i Gdyni bezapelacyjnie triumfowała w liczbie zbiórek w EBLK.

Oprócz świetnych manewrów podkoszowych jej atutem jest też to, że potrafi wyjść na obwód i przymierzyć za 3. W Toruniu zapisała na swoim koncie 5/18 takie rzuty, w Bydgoszczy 8/16, a w Gdyni 14/29.

Ma świetnie ułożoną rękę, co widać na linii rzutów wolnych – w Enerdze 82,1 proc., w Artego 79,0 proc., w Arce 85,0 proc.

Łącznie na polskich parkietach wystąpiła w 80 meczach. Zdobyła 1128 pkt (śr. 14,1), do tego zaliczyła 883 zbiórki (śr. 11,03) – 595 w obronie (śr. 7,43) i 288 w ataku (3,6).

Tekst: Tadeusz Nadolski