Jeden krok do fazy grupowej. Czekamy na „Chucky” i Alleyne!

W czwartek, 30 września, w Arenie Bydgoszcz rozegramy rewanżowe spotkanie z grecką drużyną Eleftheria Moschatou.

Początek meczu o godz. 18.00, bilety (normalny 20 zł, ulgowy 10 zł) można kupić przez Internet (informacje na stronie klubowej), do czwartku w naszym biurze w Arenie Bydgoszcz oraz w kasach bezpośrednio prze tym pojedynkiem.

Ten jeden krok dzieli nas od awansu do fazy grupowej EuroCup 2021/2022.

W pierwszym pojedynku w Atenach (23.09) wypracowaliśmy sobie 9 „oczek” zaliczki, zwyciężając 57:48. Możemy więc sobie pozwolić nawet na 8-punktową porażkę, ale znając ambicję naszej ekipy, wierzymy, że do ostatnich sekund walczyć będzie o zwycięstwo.

Na nasz sukces w stolicy Grecji złożyła się przede wszystkim bardzo dobra defensywa, jak bowiem pokazuje wynik, nie pozwoliliśmy rywalkom przekroczyć nawet granicy 50 punktów. Po obu zespołach widać było, że dopiero dochodzą do wysokiej ligowej formy. Zarówno jedna, jak i druga strona, miały olbrzymi problemy ze skutecznością (my 36 proc. z gry, Eleftheria zaledwie 30 proc.). Ważnym elementem była nasza przewaga na obu tablicach (46-34).

Co można powiedzieć o naszych najbliższych przeciwniczkach? Poprzedni sezon miały bardzo nieudany, bowiem ligę grecką zakończyły dopiero na 9. miejscu. Latem doszło do prawdziwej rewolucji personalnej. Pozyskano aż dziewięć nowych graczy, w tym cztery spoza Hellady. Przeciwko nam wystąpiły m.in. dwie Amerykanki – silna skrzydłowa Alyssa Lawrence (zdobyła najwięcej punktów, 16, ale tylko 5/16 z gry) oraz Dejza James (niska skrzydłowa, 8 pkt, 4/13). Słabo spisała się reprezentantka Argentyny (ma też włoski paszport) Macarena Rosset (poz. 2-3, 5 pkt, 1/9). W składzie jest jeszcze jedna zawodniczka z USA – Alexis Hyder (poz. 4-5).

U nas prym wiodły Laura Miskiniene (18 pkt), Angelika Stankiewicz (16), Karina Michałek (10) oraz Karolina Poboży (8). Liczymy, że w czwartek więcej z siebie dadzą Michaela Houser (w Atenach 2 pkt, 1/11 z gry) oraz Natahalie Fontaine (3 pkt, 1/8).

W przypadku wyeliminowania Greczynek, trafimy do gr. E Pucharu Europy, gdzie czekają już Nadieżda Orenburg, Olympiakos Pireus i Crvena Zvezda Belgrad.

Na koniec jeszcze informacja, na którą z wytęsknieniem czekają nasi fani. Kontuzjowana w poprzednim sezonie Janessa Jeffery kończy obecnie rehabilitację w USA. W poniedziałek, 4 października, przyleci do Polski. „Chucky” przejdzie szczegółowe badania w specjalistycznej klinice w Warszawie, po których będzie wiadomo, kiedy wróci do gry w naszych barwach. Z kolei podkoszowa Jillian Alleyne, która podpisała krótkoterminowy kontrakt z drużyną WNBA Minnesota Lynx (nie wystąpiła w ani jednym meczu), jest już wolna (Minnesota odpadła z fazy play off) i w klubie powinna zameldować się w przyszłym tygodniu. Na pewno więc nie wystąpi na inaugurację EBLK 2 października w Toruniu, ale już 9.10. w konfrontacji z Enea AZS Poznań na własnym parkiecie powinna zaprezentować się kibicom.

Tekst: Tadeusz Nadolski