Pod kontrolą od pierwszej do ostatniej minuty

W rewanżowym meczu kwalifikacji do fazy grupowej EuroCup pokonaliśmy w Arenie Bydgoszcz grecką drużynę Eleftheria Moschatou 74:61

Tydzień temu w pierwszym spotkaniu w Atenach wygraliśmy 57:48 (w dwumeczu 131:109). Co oczywiście oznacza nasz awans.

W gr. E Pucharu Europy rywalizować będziemy z Nadieżdą Orenburg, Olympiakosem Pireus i Crveną Zvezdą Belgrad.

Po 20 min gry był remis, ale ani przez moment nasze rywalki nie zbliżyły się do niebezpiecznej dla nas przewagi 9 „oczek”. Decydujące ciosy zadaliśmy w trzeciej kwarcie. W ciągu początkowych niespełna 2 min dwukrotnie celnie z dystansu przymierzyła Karina Michałek (35:29), potem cały czas powoli zwiększaliśmy prowadzenie – ostatecznie do 11 pkt na koniec tej odsłony. W tym momencie stało się jasne, że mając w dwumeczu już 20 pkt na plusie, nie możemy tej rywalizacji przegrać.

– Trochę obawialiśmy się tego zespołu, ale zrealizowanie celu ułatwił nam brak podstawowej rozgrywającej tej ekipy. Dla nich był to duży problem. Były oczywiście słabsze fragmenty, ale generalnie dziewczyny zagrały naprawdę nieźle, konsekwentnie. Dużo dały nam dziś młode zawodniczki, były momenty, że to właśnie one kontrolowały grę na parkiecie. To na pewno będzie procentowało w przyszłości – powiedział trener Piotr Kulpeksza.

Na koniec dodajmy, że z całej naszej dwunastki, jedynie Magdalena Szajtauer zakończyła spotkanie z zerowym dorobkiem, ale wiadomo, że nasza środkowa dopiero dochodzi do optymalnej dyspozycji po ciężkiej kontuzji.

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz – Eleftheria Moschatou 74:61 (18:13, 11:16, 27:16, 18:16).

Polskie Przetwory Basket 25: Miskiniene 14 (14 zb.), Michałek 14 (4/5 za 3), Houser 9 (1), Stankiewicz 8, Fontaine 4 oraz W. Sobiech 7 (1), Zmierczak 6 (2), Zasada 5 (1), R. Sobiech 3 (1), Świątkowska 2, Poboży 2, Szajtauer 0.

Tekst: Tadeusz Nadolski, fot. Elwira Nogal