Szalona pogoń, dogrywka i… euforia na trybunach

Po raz pierwszy w tym sezonie zaprezentowaliśmy się swoim kibicom. I to jak!

W Arenie Bydgoszcz w II kolejce EBLK pokonaliśmy Eneę AZS Politechnikę Poznań 91:85. Nasze zwycięstwo wyszarpaliśmy w dogrywce.

Na rozgrzewce pojawiła się Jillian Alleyne (w Bydgoszczy wylądowała w nocy z piątku na sobotę), ale w klubie czekamy jeszcze na jej „list czystości” i dlatego przeciwko naszym rywalkom nie mogła zagrać.

Gdy w 30 min spotkania akademiczki prowadziły 69:52 mało kto się spodziewał, że z tych opresji możemy wyjść obronną ręką. Tymczasem w ostatniej odsłonie rzuciliśmy się do odrabiania strat. Pod tablicami szalała Laura Miskiniene, która w pierwszych trzech kwartach była podwajana i nawet potrajana przez poznanianki, i niewiele mogła zdziałać. Bardzo dobrze spisywały się także pozostałe nasze zawodniczki, w tym najmłodsza w tym gronie Wiktoria Sobiech (mecz zakończyła z rekordowymi w swojej karierze w EBLK 17 pkt, 5/5 za 2, 2/3 za 3, 1/2 za 1, 4 zb., 3 as.). Szalona była końcówka. Dość powiedzieć, że w ciągu pięciu sekund my zdobyliśmy 5 „oczek” (za 3 Michaela Houser i równo z końcową syreną za 2 Miskiniene na 77:77), a AZS 2 – gdy na zegarze pozostały tylko 2 sek. po trafieniu Davis-Reimer na 75:77). Stało się tak dzięki temu, że obaj trenerzy w tych kluczowych momentach wzięli czasy.

W dogrywce już w miarę spokojnie kontrolowaliśmy wynik, punktowała Miskinienie, ważną akcją 2+1 popisała się Karina Michałek i kibice na stojąco mogli świętować nasz ciężko wywalczony sukces.

– Ja uczulałem zespół, że to będzie mega trudny pojedynek. AZS jest prowadzony przez znakomitego szkoleniowca, Grzegorza Zielińskiego, i widać było, że jest bardzo dobrze pod względem taktycznym przygotowany do tego meczu. Szacunek dla dziewczyn, bo wyszliśmy z bardzo dużych kłopotów. Nie poddaliśmy się, walczyliśmy do ostatnich ułamków sekund i dzięki temu mamy dwa punkty – powiedział trener Piotr Kulpeksza.

Dodajmy jeszcze, że w przerwie na boisku pojawiła się rodzina Baranowskich – rodzice Piotr i Bogusława oraz córka Aleksandra. Ucierpieli oni w poważnym wypadku samochodowym w okolicach Świecia, a pierwszej pomocy udzieli im (zespół jechał na mecz do Gdyni) ówczesny nasz fizjoterapeuta Adam Piesik oraz Piotr Kulpeksza. Obaj w podziękowaniu otrzymali okazały tort.

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz – Enea AZS Politechnika Poznań 91:85 (19:16, 22:26, 13:27, 23:8, d. 14:8).

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz: Miskiniene 22 (17 zb!), W. Sobiech 17 (2×3), Fontaine 14 (1), Michałek 10 (1), Stankiewicz 9 (1) oraz Houser 11 (1), Poboży 5 (1), Zasada 3 (1), R. Sobiech 0.

Enea AZS Politechnika Poznań: Popović 26 (2), Davis-Reimer 15, Mccray 15, Banaszak 5, Rogozińska 0 oraz Marciniak 9 (1), Makurat 8 (2), Demczur 5, Żukowska 2, Piasecka 0.

W niedzielę, 17 października – ponownie na własnym parkiecie – zmierzymy się z wicemistrzem Polski, BC Polkowice (17.00). Wcześniej jednak czeka nas wyjazd do Grecji, gdzie w czwartek, 14. bm., w ramach EuroCup naszym rywalem będzie Olympiakos Pireus.

Tekst: Tadeusz Nadolski