Zawiodła skuteczność

W drugiej kolejce EuroCup w dalekim Orenburgu zmierzyliśmy się z miejscową Nadieżdą.

Gospodynie były zdecydowanie lepsze zwyciężając 77:45.

W składzie zabrakło kontuzjowanej Laury Miskiniene. Pojawiła się za to (w pierwszej piątce) Michaela Houser, która doznała urazu dłoni w ligowym pojedynku z BC Polkowice. Amerykanka z opatrunkiem na palcach była najlepiej punktującą (16) w naszej ekipie. Swoje zagrała też Jillian Alleyne (14 pkt i 12 zb.). Obie zdobyły 30 z 45 „oczek” zespołu. To mówi w zasadzie wszystko.

Nie można było jednak myśleć o nawiązaniu choćby wyrównanej walki, jeśli trafia się 15/45 za 2 (Nadieżda 21/36) i 3/19 za 3 (rywalki 6/18). Zagraliśmy przy tym mało agresywnie w ataku (jedynie 8 rzutów wolnych, trafione 6) i bardzo źle w obronie często faulując przeciwniczki (17/25 rzuty wolne).

Nadieżda Orenburg – Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz 77:45 (21:10, 19:16, 21:8, 16:11)

Nadieżda Orenburg (najwięcej): Gatling 14, Komarowa 12 (1×3), Elonu 11, Miedwiedewa 11 (3), Linskens 10.

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz: Houser 16 (2×3), Alleyne 14 (12 zb, 1×3), Fontaine 2, Michałek 2, Stankiewicz 2 oraz Poboży 7, W. Sobiech 2, Krupa 0, Zasada 0, Zmierczak 0,

Tekst: Tadeusz Nadolski, fot FIBA