Przyjeżdża beniaminek

W piątej kolejce Energa Basket Ligi Kobiet zagramy przed własną publicznością.

W Arenie Bydgoszcz zmierzymy się z Polonią Warszawa. Początek meczu w niedzielę, 31 października, o godz. 16.00.

To beniaminek ekstraklasy, który na najwyższy poziom wrócił po 21. latach przerwy.

Czarne Koszule w poprzednim sezonie totalnie zdominowały rywalizację na parkietach I ligi. W rundzie zasadniczej doznały tylko jednej porażki, a play offy przeszły jak burza z samymi zwycięstwami, w tym 61:56 i 72:57 w finale z MKS Pruszków.

Współtwórca tego sukcesu, urodzony w Bydgoszczy (jako junior grał w AZS UMK Toruń) trener Maciej Gordon, z tamtego składu pozostawił 6 zawodniczek: Klaudię Sosnowską, Martynę Leszczyńską, Martę Mistygacz, Natalię Bucyk, Annę Pawłowską i Alicję Janczak. Ta pierwsza, 31-letnia doświadczona skrzydłowa, ma za sobą wiele lat występów na boiskach I ligi i BLK. Obecnie ze średnią 12,8 pkt. jest drugim strzelcem swojego zespołu.

W drużynie Polonii w tym sezonie grają także dwie Amerykanki – Loryn Goodwin (poz. nr 1, śr. 16,3 pkt), Whitney Knight (poz, 2-3, śr. 9,3 pkt), Słowenka Teja Gorsić (środkowa, 7,0 pkt) oraz Polki Weronika Preihs (poz. 1-2, wychowanka MUKS Bydgoszcz, poprzednio AZS Uniwersytet Warszawski, śr, 5,8 pkt) i Sylwia Siemienias (poz. 4-5, poprzednio CCC Polkowice, śr. 4,0 pkt).

Nasz najbliższy przeciwnik legitymuje się obecnie bilansem 1-3 (my 2-2), ale przyszło mu mierzyć się z samymi mocarzami EBLK (za wyjątkiem Zagłębia Sosnowiec), którym wysoko zawiesił poprzeczkę, doznając niewysokich porażek z BC Polkowice 78:83 (wjazd), Arką Gdynia 63:79 (w.) i PSI Eneą Gorzów 73:84 (u siebie). Z kolei w czwartej rundzie pokonał na swoich śmieciach wspomniane Zagłębie 92:88, a więc drużynę, która tydzień wcześnie sensacyjnie odprawiła z kwitkiem Arkę Gdynia 87:74.

To pokazuje, że Polonia jest groźnym rywalem i o dwa punkty wcale nie będzie łatwo. Wierzymy jednak, że nasze dziewczyny zagrają z zębem, a przede wszystkim skutecznie.

Tekst: Tadeusz Nadolski