Daria Nogal wróciła na parkiet. Po kontuzji ani śladu

14 listopada skończyła 17 lat (przy okazji najlepsze, choć trochę spóźnione, życzenia). Należy do wyróżniających się zawodniczek naszego klubu młodego pokolenia.

W styczniu tego roku przeżyła prawdziwą traumę. Co się wydarzyło tego feralnego dnia?

– Na meczu U-19 z Basketem Aleksandrów Łódzkim „wjeżdżałam” na kosz przeciwniczek i podczas lądowania na boisku kolano mi wyskoczyło w drugą stronę – mówi Daria Nogal.

Od razu było wiadomo, że kontuzja jest bardzo poważna. Potwierdziły to badania lekarskie. Doszło do zerwania przedniego więzadła krzyżowego w lewej nodze. Niezbędna okazała się, jak to często w takich przypadkach bywa, operacja.

– Zabieg polegał na tym, że miałam przeszczepione więzadło z rzepki. Pierwsze dwa tygodnie leżałam w łóżku i jedynie wzmacniałam mięśnie czworogłowego. Potem zaczęła się codzienna, trwająca dziewięć miesięcy, rehabilitacja. Najpierw jazda na stacjonarnym rowerze, a potem powoli próbowałam biegać, coraz bardziej intensywnie, pracowałam też nad koordynacją ruchową – tłumaczy.

Dopiero na początku listopada po specjalistycznych konsultacjach okazało się, że w pełni jest gotowa do gry. W chwili, gdy piszemy te słowa, Daria ma za sobą pięć rozegranych spotkań w makroregionie U-19. Zdobyła w nich 51 punktów. Czeka ją bardzo intensywny rok. Oprócz rywalizacji juniorskiej nasz zespół czeka też walka w ramach II ligi. Daria na co dzień trenuje też z pierwszym zespołem i być może w trakcie sezonu otrzyma szansę od trenera Piotra Kulpekszy, by zaprezentować się na parkietach Energa Basket Ligi Kobiet.

Takie kontuzje często pozostawiają ślad w głowach zawodniczek. Daria, na szczęście, już zupełnie o niej zapomniała.

– Nic takiego nie ma miejsca. Czuję się bardzo pewnie, gdy wychodzę na parkiet, nie pamiętam, że miałam jakąkolwiek kontuzję. Robię swoje i staram się wypaść jak najlepiej – mówi.

Już dziś można powiedzieć, że od momentu, kiedy zaczęła swoją przygodę z basketem, a więc w trzeciej klasie szkoły podstawowej, bardzo poważnie traktuje ten sport i marzy jej się, by w przyszłości zostać profesjonalną zawodniczką na poziomie ekstraklasy. Na razie w 2022 roku czeka ją matura w XV LO w Bydgoszczy, a potem planuje podjąć studia wychowania fizycznego w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy.

Warunki fizyczne predestynują ją do gry na obwodzie.

– W drużynie U-19 występuję najczęściej jako jedynka, rozgrywająca. Z kolei trener Piotr Kulpeksza ustawia mnie raczej jako dwójkę-trójkę – mówi.

Tekst: Tadeusz Nadolski, fot Piotr Ziółkowski