Powoli kończymy pucharową przygodę…

W przedostatnim meczu fazy grupowej EuroCup przegraliśmy we własnej hali z Nadieżdą Orenburg 36:73. Była to piąta porażka naszej drużyny.

Mecz nie miał większego znaczenia dla obu stron. My już wcześniej straciliśmy szansę na awans, z kolei Rosjanki jeszcze przed rozpoczęciem konfrontacji z nami pewne były udziału w kolejnym etapie rywalizacji. W tej sytuacji nie było sensu rzucać na szalę wszystkich swoich umiejętności. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu (45:77), także i tym razem rywalki dość zdecydowanie dominowały na boisku, a trener Piotr Kulpeksza nie forsując sił swoich najlepszych zawodniczek dał pograć niemal całej ławce. Mało tego, do pierwszej piątki desygnował rezerwowe we wcześniejszych spotkaniach Magdalenę Szajtauer i Aleksandrę Zmierczak.

Swój udział w tegorocznej edycji Pucharu Europy zakończymy 1 grudnia wyjazdowym pojedynkiem z Crveną Zvezdą Belgrad.

Na koniec dodajmy, że w grupie E oprócz Nadieżdy (komplet pięciu zwycięstw) prawo do dalszej gry w PE zapewnił sobie także Olympiakos Pireus.

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz – Nadieżda Orenburg 36:73 (6:26, 10:26, 6:7, 14:14).

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz: Houser 11 (1×3), Michałek 4, Fontaine 2, Szajtauer 0, Zmierczak 0 oraz Stankiewicz 7, Alleyne 6, Poboży 4, W. Sobiech 2, R. Sobiech 0, Zasada 0.

Tekst: Tadeusz Nadolski