Ślęza nam odjechała już w pierwszej kwarcie

W 9. kolejce Energa Basket Ligi Kobiet doznaliśmy bolesnej porażki we Wrocławiu. Ślęza dominowała zdecydowanie, zwyciężyła ostatecznie bardzo pewnie 94:73 i obecnie legitymuje się bilansem 7-2. Była to nasza czwarta przegrana w tym sezonie

Aż strach pomyśleć, co by się działo, gdyby na boisku pojawiła się liderka tej drużyny Dominique Wilson (śr. 20,3 pkt, 5,0 zb. i 5,6 as.), której na występ w tym spotkaniu nie pozwoliła kontuzja.

Skoncentrowane miejscowe bardzo mocno weszły w ten pojedynek. Już w pierwszej kwarcie trafiły 5/9 za 3 pkt i po 10 minutach było 27:19. Ale to był dopiero początek. Podopieczne Arkadiusza Rusina rozkręcały z każdą akcją systematycznie zwiększając przewagę. Po trzech odsłonach prowadziły 69:44 i nasza sytuacja stała się już beznadziejna.

Ślęza zaprezentowała szybką, urozmaiconą grę zespołową (25 asyst, my zaledwie 11, sama Julia Drop miała 10 ostatnich podań), była skuteczniejsza (39/72, 52 proc. z gry, my 27/67, 40 proc.). Zdecydowanie też przegraliśmy walkę na obu tablicach 47-33.

Na koniec odnotujmy debiut w naszym zespole Niki Eivery. Amerykanka z greckim paszportem spędziła na parkiecie blisko 10 min i zdobyła 4 pkt (2/2 z gry). Z kolei w koszulce Ślęzy po raz pierwszy wystąpiła Magdalena Szajtauer, z którą w minionym tygodniu się rozstaliśmy (4,44 min, bez pkt).

Ślęza Wrocław – Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz 94:73 (27:19, 20:15, 22:10, 25:29)

Ślęza Wrocław: Bright 21 (1×3), Drop 20 (2×3, 10 as.), Jakubiuk 16 (1), Kuczyńska 12 (1), Jasnowska 10 (2) oraz Fekete 11, Stefańczyk 4.

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz: Hauser 19 (4), Fontaine 14, Alleyne 12 (11 zb.), Michałek 5 (1), W. Sobiech 4 oraz Stankiewicz 15, Eivery 4, Zmierczak 0, Zasada 0, Poboży 0.

Kolejny mecz rozegramy przed własną publicznością. W sobotę, 11 grudnia (17.00), naszym rywalem będzie GTK Gdynia.

Tekst: Tadeusz Nadolski