Jillian Alleyne i Nathalie Fontaine załatwiły sprawę

Po trzech kwartach meczu z GTK Gdynia prowadziliśmy jedynie 49:42. Na szczęście, w ostatniej odsłonie włączyliśmy wyższy bieg i ostatecznie pokonaliśmy młody zespół z Trójmiasta 69:51, odnosząc piąte zwycięstwo w tym sezonie.

W składzie zabrakło kontuzjowanej Kariny Michałek, lekko przeziębiona była Michaela Houser i dlatego na parkiecie spędziła jedynie nieco ponad 16 min (0 pkt), zadebiutowała za to przed naszymi kibicami Niki Eivery. Amerykańska rozgrywająca (z greckim paszportem) w ciągu 22,36 min zapisała sobie 1 pkt (0/4 z gry, 1/2 za 1) i 3 asysty.

Jak już wspomnieliśmy, dość długo nie mogliśmy udowodnić swojej większej koszykarskiej jakości. Gdynianki dość mocno broniły, czasami ustawiając strefę, która sprawiała nam sporo kłopotów.

Naszą przewagę stworzyliśmy pod koszami. W ataku piłki często wędrowały do Jillian Alleyne i Nathalie Fontaine. A te wiedziały już, jak sobie poradzić – mimo podwajania – z przeciwniczkami. Obie zakończyły to spotkanie z mocnymi double-double. Amerykanka zdobyła 22 pkt (8/13 gry) i miała 15 zbiórek, a Szwedka odpowiednio 19 pkt (9/15 z gry) i 10 zb.

Trzecią naszą zawodniczką z dwucyfrowym dorobkiem punktowym była Angelika Stankiewicz (12 pkt, ale tylko 4/11 z gry).

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz – GTK Gdynia 69:51 (21:15, 16:12, 12:15, 20:9)

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz: Alleyne 22 (15 zb.), Fontaine 19 (10 zb.), Stankiewicz 12 (2×3), W. Sobiech 7 (2), Houser 0 oraz Zmierczak 5 (1), Poboży 3, Eivery 1, Zasada 0, R. Sobiech 0

GTK Gdynia: Szulc 13, Niemojewska 10 (1), Ossowska 7 (1), Parzeńska 4, Żytkowska 0 oraz Wińkowska 6, Kobylińska 6 (2), Marcinkowska 5, Dudek 0.

W niedzielę, 19 grudnia, na wyjeździe zmierzymy się z Pszczółką Polskim Cukrem AZS UMCS Lublin (19.30).

Tekst: Tadeusz Nadolski